Czyli mowa o piątku. Na 13 jadę do pracy, a jestem totalnie połamana. Ale jakoś zleci i znów wrócę do ciepłego domu, pod ciepły kocyk. Tym się ładuję. Właśnie taką myślą nastrajam się :) Dobrze, że chociaż padać przestało.
W dalszym ciągu czekam na klej. Kurde szkoda mi czasu na czekanie ale niestety nie mam wyjścia. Zresztą to moja nieuwaga, że tak późno go zamówiłam. To ostatnie moje "wypociny" :D
Ozdobna buteleczka.
Wazon na jeden kwiat.
Świecznik w orchidee zdjęcie nie oddaje tego, jak pięknie wygląda w rzeczywistości.
Jeszcze jeden wazon. Tym razem w jaskółki. Ponoć jedna jaskółka wiosny nie czyni więc są cztery :)
Showing posts with label decoupage. Show all posts
Showing posts with label decoupage. Show all posts
Friday, March 11, 2011
Friday, March 4, 2011
204. ZAKOCHAŁAM SIĘ
Zakochałam się w papierze ryżowym. To, co można z nim zrobić, a raczej, jaki efekt daje jest oszałamiające. Chcę Wam pokazać dwa szklane świeczniki, które zrobiłam. Są przed woskowaniem. Za dwa dni będą totalnie gotowe i efekt końcowy znajdziecie tu http://angelinasowa2.blogspot.com/ :D A jak Wam się podobają?
Wednesday, February 9, 2011
165. NO I JESTEM
Z rana szaleństwo sprzątania, które przeciągneło się aż do teraz....uffff. Ale na szczęście już koniec. Tosia bawi się ciastoliną i kaszle nadal i nadal. Już sama nie wiem co z tym kaszlem zrobić. Ale jakoś damy sobie z nim radę. Ostatnio w przedszkolu była tydzień temu w poniedziałek. A to gorączka nas atakuje, a to kaszel i katar. Mam nadzieję, że już niedługo wróci do przedszkola. Za chwilkę wezmę się za wrzucenie zdjęć na http://angelinasowa2.blogspot.com/ . Fot wazonu nie mam. Zrobię je dopiero może podczas weeckendu ale w zamian fotosy zrobiłam buteleczkom na nalewki. W tym roku nie obejdzie się bez pędzenia :D Mam przepis na coś baaaardzo pysznego i cudownie rozgrzewającego. Już nie mogę się doczekać.
A to Tosia na kalendarzu. Taki kalendarz był świetnym prezentem pod choinkę. Nie ma co...ja to mam rozpęd. Przeciez już prawie Wielkanoc za winklem a ja jeszcze o Bożym Narodzeniu napierdzielam .....no cóż.... trudno się mówi.
A to Tosia na kalendarzu. Taki kalendarz był świetnym prezentem pod choinkę. Nie ma co...ja to mam rozpęd. Przeciez już prawie Wielkanoc za winklem a ja jeszcze o Bożym Narodzeniu napierdzielam .....no cóż.... trudno się mówi.
Labels:
butelki,
choroba,
córka,
decoupage,
dziecko,
dziewczynka,
http://angelinasowa2.blogspot.com/,
przedszkole,
rekodzieło,
Tosia,
wazon
Sunday, February 6, 2011
163. CZUJĘ WIOSNĘ :D
Kurcze ile bym dała za wiosnę, za ciepłe słońce, zielonA trawę, długaśne spacery po żwirowni, łąkach i lasach. Pełno takich terenów u mnie i tęsknie za nimi bardzo. Wczoraj i dziś fakt.....urywało łeb delikatnie pisząc, tarmosiło z każdej strony i nie było zmiłuj....ale temperatura mmmmmmmmmmalina :D. Wczoraj 8 stopni, dziś już 9 :D Ach wiosna, wiosna ach to ty ??????????? No ale przecież zbyt piękne, by było prawdziwe. Ponoć w tym tygodniu znów ma spaść temperatura do -10. Brrrrrrrrrr. Ja mam dość. Niedawno wróciłam z Tosią do domu. Spędziłyśmy pół dnia na wyjedzie i wróciłam z rozgoraczkowaną córcią. No cóż. Jutro znów nie pójdzie do przedszkola. Za to jutro wrzucę foto butelczyny, którą zrobiłam na naleweczkę. :D Cieszę się, bo naprawdę jestem bardzo zadowolona z efektu. To już drugie zadowalające mnie dzieło. Pierwszy wazon już został dany w prezencie :D Ależ mi ten decoupage sprawia wiele przyjemności. :D. Ostatnio brakuje mi czasu ale niedługo znów się zrobi luźniej :D
Labels:
choroba,
ciepło,
córka,
decoupage,
dziecko,
dziewczynka,
przedszkole,
Tosia,
wiatr,
wiosna
Wednesday, February 2, 2011
161. CHODŹCIE DO PRACOWNI
Tak Wam wspominałam nie raz o pracowni więc postanowiłam Was do niej zaprosić :D. Może nie jest to miejsce magiczne, piękne itp ale to mój kąt, w którym sobie siedzę i dłubię przy makaronach, cukierkach i teraz zacznę bawić się decoupagem. Całe pomieszczenie wymaga remontu. Pierwszy krok czyli elektryka już została poprawiona ale gładź i malowanie odbędzie się wiosną. Zastanawiam się nad położeniem jakiejś struktury ale sądzę, że chyba bardziej będzie mi przeszkadzać. Zresztą i tak ściana będzie zawalona półkami. Narazie prócz rzeczy, którymi się bawię mam tam również trochę "literatury", która robiła zamieszanie w pokoju. Czyli materiały do j. włoskiego, gry na gitarze i przede wszystkim opasłe segregatory zawierające podpowiedzi dotyczące ogrodu. Marzy mi się ładny ogród....to jedno z moich postanowień, że w tym roku się nim zajmę :D
Tosia również się znajdzie na zdjęciach, bo dziś bardzo chciała malować :D Przy okazji zrobiła spustoszenie w cukierkach :)
Teraz trochę tego z czym lubię się stykać :) Znajdziecie różnego rodzaju organzy, bibuły, krepiny...
...wstążki, wstążeczki ...
... biedroneczki...
...perły szklane, koraliki, żyłki jubilerskie...
...szpilki, szpile i szpileczki...
...koszyczki, rożki, pawie oka, trawy i kwaity...
...makarony w każdej wielkości i każdego kształtu...
...kubek, który zrobiłam jakiś czas temu na próbę...
...praca Tosi również znajdzie tam swoje miejsce...
...kryzy kwiatowe, okrągłe i serca...
...sizal w różnych kolorach...
... zestaw do ćwiekowania...
...piórka...
I właśnie tak jest u mnie. Ciasny ale własny kąt.
Tosia również się znajdzie na zdjęciach, bo dziś bardzo chciała malować :D Przy okazji zrobiła spustoszenie w cukierkach :)
Teraz trochę tego z czym lubię się stykać :) Znajdziecie różnego rodzaju organzy, bibuły, krepiny...
...wstążki, wstążeczki ...
... biedroneczki...
...szpilki, szpile i szpileczki...
...koszyczki, rożki, pawie oka, trawy i kwaity...
...makarony w każdej wielkości i każdego kształtu...
...kubek, który zrobiłam jakiś czas temu na próbę...
...praca Tosi również znajdzie tam swoje miejsce...
...kryzy kwiatowe, okrągłe i serca...
...sizal w różnych kolorach...
... zestaw do ćwiekowania...
...piórka...
I właśnie tak jest u mnie. Ciasny ale własny kąt.
Labels:
bukieciarstwo,
córka,
cukierki,
decoupage,
dziecko,
dziewczynka,
farby,
miłość,
ozdoby z makaronu,
pracownia,
Tosia
Subscribe to:
Posts (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.





