Tak Wam wspominałam nie raz o pracowni więc postanowiłam Was do niej zaprosić :D. Może nie jest to miejsce magiczne, piękne itp ale to mój kąt, w którym sobie siedzę i dłubię przy makaronach, cukierkach i teraz zacznę bawić się decoupagem. Całe pomieszczenie wymaga remontu. Pierwszy krok czyli elektryka już została poprawiona ale gładź i malowanie odbędzie się wiosną. Zastanawiam się nad położeniem jakiejś struktury ale sądzę, że chyba bardziej będzie mi przeszkadzać. Zresztą i tak ściana będzie zawalona półkami. Narazie prócz rzeczy, którymi się bawię mam tam również trochę "literatury", która robiła zamieszanie w pokoju. Czyli materiały do j. włoskiego, gry na gitarze i przede wszystkim opasłe segregatory zawierające podpowiedzi dotyczące ogrodu. Marzy mi się ładny ogród....to jedno z moich postanowień, że w tym roku się nim zajmę :D
Tosia również się znajdzie na zdjęciach, bo dziś bardzo chciała malować :D Przy okazji zrobiła spustoszenie w cukierkach :)
Teraz trochę tego z czym lubię się stykać :) Znajdziecie różnego rodzaju organzy, bibuły, krepiny...
...wstążki, wstążeczki ...
... biedroneczki...

...perły szklane, koraliki, żyłki jubilerskie...
...szpilki, szpile i szpileczki...
...koszyczki, rożki, pawie oka, trawy i kwaity...
...makarony w każdej wielkości i każdego kształtu...
...kubek, który zrobiłam jakiś czas temu na próbę...
...praca Tosi również znajdzie tam swoje miejsce...
...kryzy kwiatowe, okrągłe i serca...
...sizal w różnych kolorach...
... zestaw do ćwiekowania...
...piórka...
I właśnie tak jest u mnie. Ciasny ale własny kąt.
No comments:
Post a Comment