Wracając wczoraj po 20tej z pracy tak było u mnie. Strasznie wiało, niebo jakieś takie złowieszcze wisiało. Przypomniał mi się huragan sprzed dwóch lat. Wtedy to wykręcało u nas drzewa z korzeniami. To było strrrrrraszne.
Showing posts with label wiatr. Show all posts
Showing posts with label wiatr. Show all posts
Saturday, April 9, 2011
Sunday, February 6, 2011
163. CZUJĘ WIOSNĘ :D
Kurcze ile bym dała za wiosnę, za ciepłe słońce, zielonA trawę, długaśne spacery po żwirowni, łąkach i lasach. Pełno takich terenów u mnie i tęsknie za nimi bardzo. Wczoraj i dziś fakt.....urywało łeb delikatnie pisząc, tarmosiło z każdej strony i nie było zmiłuj....ale temperatura mmmmmmmmmmalina :D. Wczoraj 8 stopni, dziś już 9 :D Ach wiosna, wiosna ach to ty ??????????? No ale przecież zbyt piękne, by było prawdziwe. Ponoć w tym tygodniu znów ma spaść temperatura do -10. Brrrrrrrrrr. Ja mam dość. Niedawno wróciłam z Tosią do domu. Spędziłyśmy pół dnia na wyjedzie i wróciłam z rozgoraczkowaną córcią. No cóż. Jutro znów nie pójdzie do przedszkola. Za to jutro wrzucę foto butelczyny, którą zrobiłam na naleweczkę. :D Cieszę się, bo naprawdę jestem bardzo zadowolona z efektu. To już drugie zadowalające mnie dzieło. Pierwszy wazon już został dany w prezencie :D Ależ mi ten decoupage sprawia wiele przyjemności. :D. Ostatnio brakuje mi czasu ale niedługo znów się zrobi luźniej :D
Labels:
choroba,
ciepło,
córka,
decoupage,
dziecko,
dziewczynka,
przedszkole,
Tosia,
wiatr,
wiosna
Wednesday, December 1, 2010
97. PRZENIKLIWY ZIĄB
Wczoraj postanowiłam, że będę wstawać wcześniej, by mieć więcej czasu dla siebie. Dziś był pierwszy raz. Było ciężko otworzyć oczy i podnieść się z ciepłego łóżeczka ale na szczęście w domu też jest bardzo ciepło. Przyznam, że warto było wstać tak wcześnie.
A teraz do sedna sprawy...........kurde jak dziś jest zimno. Wczoraj w radio mówili o tym ile jest zimna w zimnie. Przykładowo przy temperaturze -9 stopni w wietrzny dzień odczuwalna temperatura to -25 stopni. Uwierzcie, że tyle dzisiaj jest. Wiatr jest tak "ostry", że aż twarz boli. Brrrrrrrrr
Dziś do pracy lecę na 16tą więc mogę teraz troszkę posprzątać. Idę i się wezmę.
A teraz do sedna sprawy...........kurde jak dziś jest zimno. Wczoraj w radio mówili o tym ile jest zimna w zimnie. Przykładowo przy temperaturze -9 stopni w wietrzny dzień odczuwalna temperatura to -25 stopni. Uwierzcie, że tyle dzisiaj jest. Wiatr jest tak "ostry", że aż twarz boli. Brrrrrrrrr
Dziś do pracy lecę na 16tą więc mogę teraz troszkę posprzątać. Idę i się wezmę.
Thursday, November 4, 2010
60. WIETRZNIE
Już po pracy :) Pierwsze co zrobiłam po powrocie to poszłam do Tosi. Ma straszny kaszel. Są momenty, że aż się dusi. Ale na szczęście kaszle już odrobinę mniej. Dzis moje ręce namacały się tyle orzeszków, że hoho. Mogę być zawodowym macantem orzechów włoskiech :) Siedząc na zapleczu słyszałam jak wiatr nieźle daje radę. Nie lubię takich wichur. Gdy wieje mam ciarki, przez głowę przechodzą mi różne myśli. Wyobraźnia parcuje i "widzę", jak pekają gałęzie, jak zrywane są dachy. Żywioły bywają straszne. Nie może człowiek się przed nimi schować. Niestety. Ale uwielbiam burze latem. Kocham, gdy błyskawica przeszywa nocne niebo i rozświetla je. Uwielbiam na to patrzeć. Oczywiście mam ciary ale to już ciary innego typu. Bardziej zachwyt niż strach.
Włączyło mi się ziewanie. Idę wziąć kąpiel i obejrzę jakiś film.
Włączyło mi się ziewanie. Idę wziąć kąpiel i obejrzę jakiś film.
Subscribe to:
Posts (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.






