Search This Blog

Thursday, January 6, 2011

129. SPÓR

     Mam dziś naprawdę zły dzień. Ale to naprawdę, naprawdę zły dzień. Wszytko było ok dopóki Tośka nie przegięła. Mogła sobie zrobić krzywdę ale na szczęście wszystko skończyło się na strachu, łzach i stratach w kilku rzeczach. Kara również jej nie minęła. Tośka siedziała przez kolejne dwie godziny grzeczna, bez żadnego słowa na łóżku i patrzyła jak sprzątam. Widziała moją złość. Najgorsze jest to, że mała odebrała mój gniew, jako emocje skierowane w jej stronę. A ja byłam i nadal jestem zła na siebie. Naprawdę wystarczy chwila nie uwagi i dziecku może stać się krzywda. Zawsze o tym wiedziałam ale dziś zrozumiałam to doskonale.
     Później dostałam demotywującego smsa, w którym napisane było, że chyba do poniedziałku mam przymusowe wolne. I tak siedzę skwaszona na maksa. Znów wysyłałam cv, gdzie tylko jest to możliwe ale nie bardzo jestem pozytywnie nastawiona na odzew kogokolwiek.
     Kolejnych negatywnych emocji dostarczyło mi allegro, a właściwie to jeden ze sprzedawców. Pisałam wcześniej, że czekam na sukienki i tak czekałam i czekałam, aż się zdenerwowałam i dziś rozpoczęłam spór. A co!
     Im dłużej trwa dzisiejszy dzień tym bardziej jestem negatywnie nastawiona, rośnie mi ciśnienie, mam co raz więcej negatywnych myśli. Ten dzień był mi nie potrzebny.

No comments:

Post a Comment

Followers

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...