Search This Blog

Showing posts with label dżins. Show all posts
Showing posts with label dżins. Show all posts

Saturday, February 26, 2011

189. INSPIREJSZON :)

  Zacznę najpierw od tego, że odpowiem tu na pytanko. Agulka-Ahnesa http://agulka-ahnesa.blogspot.com/ pisze... o co chodzi z tą kartą?,po co ci organy?  Ja nie potrzebuję organów (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. :) ). Dołączyłam jakiś czas temu do kolejnej akcji, którą wspieram całą sobą. Pierwszą, jak pamiętacie jest http://www.dkms.pl/choose.html "Wspólnie przeciw białaczce" a drugą jest http://www.dawca.pl/ "Dawca.pl Bądź świadomym dawcą narządów". Jak sama nazwa mówi chodzi tylko i wyłącznie o zgodę na oddanie swoich narządów i tkanek po śmierci.  Naprawdę o nic więcej. Mam w sobie potrzebę minipomocy "komuś". Przecież z drugiej strony nie wiem czy przypadkiem ja kiedyś nie będę potrzebowała właśnie takiego wsparcia? Jest kilka możliwości zarejstrowania się. Pierwsza bezpłatna,a zgodę można wydrukować sobie już teraz. Druga za symboliczną sumę i otrzymuje się plastikową kartę, którą raczej powinno się nosić przy sobie. Jest to zgoda  na bycie dawcą. Otrzymałam również silikonową bransoletkę....taki symboliczny gadżet. Trzecia rejestracja jest za większą kwotę.  

     Cały dzień przesiedziałam w pracy przy kaloryferze. Zaopatrzyłam się w gazetki i czytałam i oglądałam. Widziałam tyyyyyyyle miłych dla oka kombinacji dżinsowych. A to troszkę inne :D ale równie miłe

















Ta kurteczka bardzo przypadła mi do gustu :) I LIKE IT 






Sunday, February 20, 2011

180. OGŁOSZENIA

     Żyję, z każdą chwilą wracam z trawieniem do pełnosprawności, co mnie niezmiernie cieszy, gdyż naprawdę bardzo kocham jedzonko.:D  Niedawno z Tosią wróciłyśmy do domu. Strach było wyruszać w trasę, bo jest bardzo ślisko, a z golfiną jeszcze jestem na per Pani. Dopiero poznaję jej przyzwyczajenia :D ale wychodzi nam to. Czasem zaniedbuję ją i zapomnę zgasić jej światełko ale zawsze ktoś z bliskich szybko mi daje znać. Dziękować za to, :D bo akumulator mi ratujecie. 


     Tzw. jelitówka w moim najbliższym otoczeniu przetoczyła się już przez wszystkich. Mamy oczyszczone organizmy do tego stopnia, że nawet dusze się wybieliły :). Najważniejsze, że chyba było mi to potrzebne, bo nabrałam "sił" do działania. Już wystawiłam kilka ogłoszeń o pracę. Wciąż tylko odpisuję i wysyłam cv ale czas też od tyłka strony ruszyć. Prawda? No właśnie :D 


     Do pracy idę dopiero w środę. Szkoda, bo wypłata będzie licha. No ale żeby się nie zanudzać nadrobię troszkę zaległości w pracowni oraz przerobię dwie pary spodni. Jednych nie noszę, a drugie załapały dziurę pod kolanem i tak zastanawiam się czy je szyć czy pruć? Mogłabym zszyć ale będzie mnie drażniło to miejsce, bo nie jest idealnie pod kolanem i będzie widoczne. Tak myślę, że będę jednak pruć Nie mam żadnych poszarpanych spodni. 














      A tak przy okazji skoro dżins jest nadal trendy to może czas odświeżyć również katany? 


     Pobujam się jeszcze po INTERcity, bo ostatnio się nazbierało ciekawostek do poczytania :) Miłego wieczoru.


Followers

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...