Search This Blog

Saturday, February 19, 2011

179. POWOLI WRACAM DO ŚWIATA ŻYWYCH

     Tosia po swojej chorobie jeszcze się kuruje i będzie to robić jeszcze przez kolejne siedem dni. W czwartek wieczorem wirus dopadł mamę. Ale biedna się zwijała. I miałam dwie chore osóbki pod swoją opieką. Jednak długo ten stan nie potrwał. W piątek o 4 rano i ja wylądowałam w łazience. Już dawno tak mocno nie tuliłam się do kibelka. Umierałam. Chyba nikt nie lubi wymiotować. Złamało mnie totalnie. Dziś jestem w stanie czegoś się napić. Wcześniej na samą myśl o wypiciu czegoś już lądowałam w łazience. Najważniejsze, że powoli czuje się lepiej.

     Dostałam wczoraj dwie przesyłki i obie sa jeszcze zamknęte. Nie byłam w stanie ich otworzyć. W jednej z pewnością będzie papier ryżowy a druga przyszła z dkms.

Do później :D 

No comments:

Post a Comment

Followers

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...