Od pracy zawodowej z pewnością będzie wolny, ale nie od obowiązków. Mam dziś kilka punktów, które chciałabym wykonać. Na szczęście jest słonecznie, więc człowiekowi aż chce się coś robić, działać, tworzyć. Właśnie tak. Tworzyć. Chcę kilka godzin posiedzieć w pracowni i nadrobić troszkę prac.
I już wiem, że nici z pracy. Zapowiedzieli się goście, od kilku lat nie widziani, a raczej nie widziany gość. No, to może być ciekawe :) Ruda, ciekawa jestem czy zgadniesz "kogo witam, kogo goszczę" ?
Showing posts with label odwiedziny. Show all posts
Showing posts with label odwiedziny. Show all posts
Tuesday, March 22, 2011
236. DZIEŃ WOLNY
Labels:
córka,
dziecko,
dziewczynka,
odwiedziny,
przyjaciel,
Tosia,
zdjęcia
Saturday, January 8, 2011
131. RODZINNIE.....WIOSENNIE....CHCIAŁABYM WIOSENNIE
Dziś był bardzo miły dzień. Wizyta rodziny, której ja nie widziałam lekko 8 może nawet 10 lat sprawiła, że moje samopoczucie zdecydowanie się poprawiło. Późne śniadanie oraz obiad minęły na wspomnieniach i nadrabianiu informacji o tym, co się u nas wszystkich wydarzyło. Ciocia wraz z rodziną ostatnio była w naszych stronach trzy lata temu, lecz ja nie miałam okazji jej wtedy widzieć. Moje życie związane było z Wrocławiem. No ale cóż.....wszystko co dobre szybko się kończy. Jedni pojechali na Niemcy a reszta w drugim kierunku.
Moja Tocha. Długość jej włosów zachęca do robienia warkoczy, kucyków itp. Od jakiegoś czasu lubię ją czesać właśnie w ten sposób. Mogę zebrać całą jej czuprynę zaczynając od grzywy, którą zapuszczamy :)
Moje małe serduszko :*
Moja mała wstręciuszka :)
Dzisiejsza pogoda nastroiła mnie wiosennie. Wiem, wiem, że to za wcześnie ale mi się już TAAAAAAK chce wiosennego spaceru. Brakuje mi świeżej zieleni traw, ciepłych promieni słońca, śpiewu ptaków oraz delikatnych i przyjemnych podmuchów wiatru. Niestety....to dopiero początek zimy. Nastrajam się wiosennie zatrzymanym czasem z ubiegłych lat :)
Moja Tocha. Długość jej włosów zachęca do robienia warkoczy, kucyków itp. Od jakiegoś czasu lubię ją czesać właśnie w ten sposób. Mogę zebrać całą jej czuprynę zaczynając od grzywy, którą zapuszczamy :)
Moje małe serduszko :*
Moja mała wstręciuszka :)
Dzisiejsza pogoda nastroiła mnie wiosennie. Wiem, wiem, że to za wcześnie ale mi się już TAAAAAAK chce wiosennego spaceru. Brakuje mi świeżej zieleni traw, ciepłych promieni słońca, śpiewu ptaków oraz delikatnych i przyjemnych podmuchów wiatru. Niestety....to dopiero początek zimy. Nastrajam się wiosennie zatrzymanym czasem z ubiegłych lat :)
Labels:
córka,
dziewczynka,
kwiaty,
odwiedziny,
rodzina,
Tosia,
wiosna,
wizyta
Subscribe to:
Posts (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.









