Ani słowem nie wspomnę o tym jaki dziś dzień. Zdałam sobie sprawę z tego, że jednak jak chodziłam do podstawówki to bardziej cieszyło mnie to święto. Mniejsza ważne. Poza tym jak ktoś kogoś kocha nie powinien czekać na taki dzień, by okazać swoje uczucia. Ja bym odebrała to, jako "....no dobra, są walentynki to masz tę kartkę i kwiatka..." a fujjjjjj. Wolę być zaskoczona byle błahostką powszedniego dnia niż w walentynki.
Mam dziś tyle spraw na głowie, że aż z domu nie chce mi się wychodzić. Tosia, po dwóch tygodniach znów siedzi w przedszkolu. Cieszy mnie to, bo bardzo wiele ciekawych zajęć ją ominęło. A jaką awarię miałyśmy rano ze wstawaniem!!!!!!!! SZOK. Miałam ciężko, bo przez ostatnie 14 dni mogłam pospać do tej ósmej a tu bach i dostałam budzikiem po dziobie o 6:30. Tosia również rano krzyczała "mamo ja chce jesce spać. Nie wyspałam się, zostaw mnie" itd, itp.
Po wczorajszym dniu byłam tak padnięta, że nawet nie popatrzyłam na komputer. Zjadłam rano śniadanie i tak do dziś się trzymałam, a raczej wieczorem nie miałam siły nawet żuć. Przyjechały dzieciaki na kolonie i nagle o godzinie 14tej, jak władował się tłum do kawiarni, to naprawdę nie wiedziałam za co się zabrać. W ciągu dwóch godzin nie wiedziałam za co się chwycić, bo wszędzie miałam bałagan. Nie nadążałam z realizacją zamówień, a co do dopiero ze sprzątaniem. Ciekawa jestem co czeka mnie dziś. Wczoraj zaatakowali mnie z zaskoczenia ale dziś to jestem już psychicznie przygotowana na atak małych wyjadaczy deserów :D.
Aha i jeszcze jedno HELP!!!!!!!!!!!! Mam problem chyba z kompem, a może nie z kompem. Problem dotyczy zawieszania się strony, gdy chcę wejść w zaawansowane projektowanie szablonów. Muszę wyłączyć stronę, która nie odpowiada ani po chwili ani po dłuższej oraz bardzo długiej chwili. Zna się ktoś na tym? Wie ktoś co i jak i dlaczego? Hmmmm?
Sunday, February 13, 2011
173. PSSSSSSST WIECIE O CZYM
Labels:
córka,
desery,
dzieci,
dziecko,
dziewczynka.,
kawiarnia,
praca,
przedszkole,
tłum,
walentynki
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.

No comments:
Post a Comment