Należę do osób, które czerpią frajdę z pracy fizycznej. Dziś moim planem do wykonania było odśnieżenie wjazdu do domu. Plusem mieszkania w domu jest np brak sąsiadów z dołu i/lub z góry a minusem jest....ODŚNIEŻANIE. Ledwo zrobiłam porządek ze śniegiem na podjeździe i placu i już mogłam zaczynać prace od początku. Sypie i sypie. Ale taką pogodę bardzo lubię. Pada śnieżek, jest -1 stopnia, czasem tylko powieje. Taka prawdziwa zima. Tylko szkoda, że nie mam jeszcze aparatu. Żyję wciąż nadzieją, że może niedługo.Może jeszcze tylko troszkę. Może. Staram się odmarznąć, Tosia układa puzzle i śpiewa piosenki o Mikołaju. W poniedziałek dzieci będą miały niezwykłego gościa. Właśnie sam Mikołaj będzie gościł w przedszkolu. Już widzę oczami wyobraźni radość Tosi, radość dzieci, które jeszcze w istnienie Jego wierzą.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.
No comments:
Post a Comment