Po pracy, po większości obowiązków, po obiedzie, po kawie.....przed kolejna kawą, przed czasem dla siebie, przed wspólnym wieczorem. Dzień nie był najgorszy, a z pewnością był zdecydowanie lepszy od wczorajszego. Słońce nastroiło mnie pozytywnie, do tego przepięknie przedwiosenny śpiew ptaków...mmmmmmmmm... jakie przyjemne chwile nas czekają, gdy w końcu nadejdzie koniec zimna. Już zacieram ręce z niecierpliwością.
W drodze do pracy zaszłam do pewnego sklepiku i nie mogłam się oprzeć przed zakupem ślicznej opaski. Mam fioletową tunikę więc będzie jak znalazł.
Kupiłam również kolczyki. Musiałam jakieś kupić, bo z tego pośpiechu nie założyłam, a jestem typową "kolczykową panienką". Mam 9 dziurek i kocham kolczyki.
Te koczyki również pasują idealnie do tuniki. Tak w ogóle to kocham kocham i kocham wszelkiego rodzaju tuniki, bluzki z bufkami. W takich rzeczach czuję się bardzo kobieco. Do tego jeszcze szpilki lub botki na obcasie i jest zajebiście.
W ogóle kocham kurteczki skórzane ( mam w składzie już tylko sztuk trzy. Kremową, brązową i oczywiście ponadczasową czerń. Bordowej się pozbyłam. Jakoś ten kolor do mnie nie przemawiał). Kocham spódniczki. Te niskoosadzone i z wysokim stanem. Kocham zakolanówki, getry, leginsy. Ot taka chyba normalna kobieta jestem. :)
Ach no i jeszcze kredkę kupiłam :D
Tak mi się jakoś miło zrobiło, że w sumie to, co działo się w pracy jest mniej istotne. Chociaż przyznam, że czas minął mi szybko, bo się działo. Byli klienci więc czas naprawde strzelił jak z bicza :D
Zapomniałam dodać, że w totka była trójka, więc nadal gram :D trzymac kciuki za dzisiejsze losowanie :)
Showing posts with label kolczyki. Show all posts
Showing posts with label kolczyki. Show all posts
Thursday, February 10, 2011
Subscribe to:
Posts (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.
