skip to main |
skip to sidebar
276. POPOŁUDNIE U KASIULKI :***
Miałam dziś cały dzień wolny. I do tego pogoda dopisała....ach, jak przyjemnie. Rano pomogłam babci, później pojechałam na zakupy, po Tosię i prawie całe popołudnie spędziłam z córką. Rzadko to się nam zdarza, ale cieszę się, że tak miło nam te chwile mijają. :) Bez popcornu się obejść nie mogło :)
Dziś podjęłam decyzję o zakupie zwierzaczka dla Tośki. Ma psy, potrafi się nimi opiekować, karmi je, wypuszcza przed dom więc to dobry moment, by dostała jakieś małe futrzane zwierzątko.
No comments:
Post a Comment