Jest piątek, Wigilia. Czyli każdy jest dziś na maksa nakręcony na kolację. Ja nie mam takiego ciśnienia. Postanowiłam podejść do sytuacji na lajcie i generalnie tak jest. Wstałam, wrzuciłam warzywka do gotowania na sałatkę, kroję bułki na makówki, później kutia, jakieś ciasto, barszcz. Na wszystko przyjdzie czas. A nie pomoże mi w tym żadne ganianie, latania i spinanie się. Zaraz zabiorę się z Tosią za ubieranie choinki. Tośka już zaciera rączki. Widząc tyle pudeł z błyskotkami, anielskim włosiem i lampki. Korci ją. Wciąż pyta.
- mamo mogę już? Mamuś już? Mamo mogę wziąć kulkę?
I tak cały czas :) Ale za chwilkę zaspokoję jej chęć pomocy.
W związku z tym, że mamy Wigilię Bożego Narodzenia ŻYCZĘ WSZYSTKIM SPOKOJNYCH ŚWIĄT. ŻYCZĘ WSZYSTKIM, BY KAŻDY ODNALAZŁ CHWILĘ SPOKOJU NA PRZEMYŚLENIA. ŻYCZĘ , BY KAŻDY W CAŁYM TYM SZALEŃSTWIE ODNALAZŁ SIEBIE. ŻYCZĘ WSZYSTKIM WIELU WSPANIAŁYCH CHWIL, KTÓRE BĘDZIECIE MOGLI WSPOMINAĆ PRZEZ CAŁY ROK.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.






No comments:
Post a Comment