Search This Blog

Sunday, December 12, 2010

112. W STARYM KINIE

     Wczorajszy wieczór spędziłam sama. Mama była na party barbórkowym, Tonia spała. A ja? Hmmmmm. Ja upiekłam pizzę, do tego miałam wino i czarno biały film z 1961 roku. A właściwie mam na myśli "Śniadanie u Tiffany-ego". Przypomniały mi się niedzielne seanse, chyba z drugim programem. Gdy byłam mała, co niedziele puszczany był film w programie "W starym kinie". Wtedy musieli się napracować przy produkcji takiego filmu. Taśmy ręcznie cięte i klejone, milion dubli itp, itd. A teraz? Obróbka cyfrowa, jak coś nie wyjdzie to się poprawi lub dorobi komputerowo. Ciekawe czy ktoś to pamięta?






     Tamte filmy a te dzisiejsze to jednak nie to samo. Stare filmy mają duszę. W "śniadaniu...." główną rolę grała Aubrey Hepburn. Ależ ona była piękna.















Coś dla miłośniczek make-up

No comments:

Post a Comment

Followers

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...