Nareszcie jakaś dobra wiadomość. Już mi brakowało pozytywnych informacji w moim życiu. Nareszcie jakieś światełko :) Dostałam wezwanie na szkolenie. Papiery na nie składałam jeszcze w styczniu, odpowiedź miała być w połowie kwietnia, a dopiero dziś dostałam pisemko. Nie ważne. Ważne, że dostałam się na nie. PROFESJONALNA ORGANIZACJA IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH Z MODUŁEM CATERINGU I PROWADZENIA WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI. Bardzo się cieszę, bo po ukończeniu tego kursu będę o krok bliżej do złożenia papierów na dofinansowanie własnej działalności. O jeden krok bliżej. Niby jeden krok, ale dla mnie to ogromna sprawa i bardzo się cieszę. :) Będę się trzymać tej myśli, jak tonący brzytfy, bo zbrzydło mi moje życie. Zbrzydły mi moje dni. To, że wszystko jest wciąż takie same. Mam dość tej stagnacji. Zawiesiłam się w jakiejś próżni. Mam wrażenie, że dryfuję. Ale od dnia dzisiejszego obieram już konkretny kurs, rozwijam żagle i płynę :)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.
No comments:
Post a Comment