Search This Blog

Saturday, December 18, 2010

115. PREZENTY

     Wczoraj cały dzień coś robiłam. Począwszy od klejenia choinek, przez ich malowanie, renowację obrazu, pakowanie prezentów i robienie strazników. Głowa pękała mi od zapachu farby ale z efektów byłam i jestem zadowolona :) Do tego zaliczyłam ogromne zakupy, których oczywiście nie rozumiem. Na szczęście mama w tym roku ograniczyła się do niezbędnego minimum plus kilka dodatkowych sztuk.....bo nigdy nic nie wiadomo :)

     Tosia ostatnie dwa dni była w domu, bo znów zasmarkana smarkula moja chodzi. W dzień jak to w dzień jeszcze nie jest tak źle ale gdy przychodzi co do czego czyli zbliża się noc to jest masakra. Robią się ogromne kłopoty z oddychaniem. Ale niestety taki jest katar. :)

Dziękuję Catherine&Oliv za miłe słowa :*

No comments:

Post a Comment

Followers

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...