Cieśnienie jest miażdżące. Zacznę od tego, że rano budzik zadzwonił, dobrze nawet nie zdążyłam się obudzić aby go wyłączyć, a bateria w telefonie padła więc wraz z Tosią spałyśmy w najlepsze. Na luzie budzimy się, jak by nigdy nic, włączamy muzyczkę, a tam.....???? Siet już 8. Obie wrośnięte w piżamki zrywamy się na równe nogi, bo mamy pół godziny na wyszykowanie się i dotarcie do przedszkola. W ciągu 10 minut ubrałam i siebie i małą, zrobiłam full make up i już siedzimy w golfinie, by dążyć w kierunku z góry wyznaczonym.
Już jestem po jednej kawie, teraz idę po drugą, bo coś niewyraźnie wyglądam. Wieczorem czeka mnie wizyta u lekarza i odczuwam mały stres.
W związku z "ciężarem" ciśnienia dla oka znalazłam coś delikatnego.
Monday, April 4, 2011
254. MIAZGA
Labels:
ciśnienie,
córka,
delikatnie,
dziewczynka,
inspiracje,
kwiaty,
meble,
miłość,
pokój,
przedszkole,
Tosia,
wiosna
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.























No comments:
Post a Comment