Lubię mieć wolną sobotę. Ogólnie nic wspólnego z dniem wolnym mieć nie będzie, bo chyba dziś kilka okien umyję. Jest przyjemnie ciepło, słoneczko świeci, a pracą się trochę nakręcę do działania. Wczorajszy dzień w pracy minął szybko i bardzo śmiesznie. Zwłaszcza dzięki włochatym kulkom mojej Kaśki :D Mieliśmy ubaw po pachy. A teraz ja lukam na wydarzenia z Japonii, Tosia smacznie jeszcze śpi, aż chrapie, pies się przeciąga na podłodze i może to będzie miły dzień. Przynajmniej mam taką skrytą nadzieję. Pisałam Wam ostatnio, że dostałam od Tosi kilka prezentów.
Laurka :)
Koszyczek wielkanocny :)
I oczywiście kwiat na dzień kobiet :)
Skoro córcia mi prezent zrobiła z okazji 8 marca to i ja jej zrobiłam. Wybrałyśmy się na zakupy po nowe buciki do śmigania dla niej. Później wrzucę zdjęcia.
Friday, March 11, 2011
217.WOLNA SOBOTA
Labels:
córka,
dziecko,
dziewczynka,
koszyczek,
kwiaty,
laurka,
niespodzianka,
praca,
prezent,
przedszkole,
SPRZĄTANIE,
Tosia,
wolne,
zakupy
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.

No comments:
Post a Comment