No właśnie za co?........za nieposłuszeństwo!!!. Gdy zobaczyłam te zdjęcia przeraziłam się. Człowiek boryka się ze swoim życiem przeginając bardzo często i nie zdając sobie sprawy, że gdzieś tam, niedaleko cierpi ktoś, kto był nieposłuszny, bo chciał poczuć sie wolny. Cierpi ktoś, kto miał dość usługiwania. Cierpi ktoś, kto nie z własnego wyboru urodził się w kraju muzułmańskim.
"Bóg stworzył świat ku radości wiernych. Ale tym, co jest na nim najradośniejsze, jest uczciwa kobieta" - powiedział prorok Muhammad.
Koran uznaje kobietę za istotę bezbronną i potrzebującą wsparcia. Obowiązkiem ojca, brata, a później męża jest zapewnienie jej opieki, czuwanie nad jej postępowaniem i ewentualnie korygowanie niewłaściwych postaw. Tu właśnie tkwi źródło często opatrznie rozumianego wersetu koranicznego:„Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku"(4:34).
Fakt, że Bóg upodobał sobie mężczyznę, nie budzi wątpliwości. W Koranie jego wyższość podkreślana jest wielokrotnie. Ale właśnie dlatego zobowiązany jest do zaspokajania wszystkich potrzeb kobiety. Mężczyzna ma łożyć na utrzymanie swojej żony i zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Ma ją traktować godnie: z szacunkiem i miłością. W takich i tylko takich kategoriach należy interpretować powyższy werset: Wyższość mężczyzny nad kobietą wynika, według Koranu, z jego przewagi materialnej i fizycznej oraz jego odpowiedzialności za partnerkę.
Mężczyzna ma stanowić dla kobiety swoisty autorytet moralny, a w razie potrzeby wpływać na poprawę jej postępowania, bowiem to on właśnie stoi na straży jej honoru. „I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to nie starajcie się stosować do nich przymusu" (4:34).
Ideałem muzułmańskiej żony jest kobieta uczciwa, posłuszna, oddana mężowi i rodzinie. Jeśli nie spełnia tych wymagań, mąż ma prawo przywołać ją do porządku, napomnieć, a w ostateczności, gdy wszystkie inne środki zostały wyczerpane, uderzyć, ale tak, by nie zrobić jej krzywdy.
NIE ROBIĄ KRZYWDY. ??????!!!!!!
“Córka imama” - gwałt za nieposłuszeństwo
"Prześladowania chrześcijan są normą w krajach muzułmańskich, gdzie na przykład w Arabii Saudyjskiej za samo posiadanie Biblii grozi kara śmierci. Okazuje się jednak, że islamiści zaczynają prześladować chrześcijan w ich własnym domu.
W książce Immam’s Daughter (Córka Imama) Hannah Shah (nazwisko zmienione) opisuje jak jej ojciec, szanowany członek pakistańskiej społeczności w północnej Anglii od piątego roku życia karał ją za nieposłuszeństwo gwałtem. Gdy w wieku szesnastu lat “splamiła honor” rodziny przechodząc na chrześcijaństwo i uciekając od niechcianego małżeństwa, jej ojciec zgodnie z koranicznymi wytycznymi poprowadził czterdziestoosobową hordę „mścicieli”, żeby w sercu Anglii zabić apostatkę. Bądź przeklęta zdrajczyni wiary, poderżnę ci gardło! Spalimy cię żywcem! - ryczał imam w towarzystwie uzbrojonych w noże i młotki wyznawców Allaha, gdy odkryli jej kryjówkę.
Hannah nie chce podać ojca do sądu, żeby nie złamać życia matce. Nie zgłasza gróźb na policję, ponieważ nie wierzy w jej pomoc. Nie wierzy w służby społeczne, od kiedy w szkole zebrała się na odwagę by zgłosić nauczycielom, że jest bita (do gwałtów wstydziła się przyznać). W ramach polityki integracyjnej państwo wysłało na dozór pracownika socjalnego pochodzącego z Pakistanu, który oświadczył jej, że nie wolno zdradzać swojej społeczności. Wtedy również została najdotkliwiej w życiu pobita przez ojca.
Jest to typowa praktyka angielskich władz, które próbują okazać “zrozumienie kulturowe” dla inności, wysyłając do “pomocy” pracowników socjalnych wywodzących się z danej grupy społecznej - szczególnie nieskuteczna, gdy muzułmanki pragną uciec przed wymuszonym przez rodzinę małżeństwem lub zmienić wiarę. Jest to rodzaj ignoranckiego współczucia, które wyraził arcybiskup Canterbury Rowan Williams, głosząc, że społeczność muzułmańska powinna rozwiązywać swoje problemy zgodnie z własnym prawem szariatu. Czy on rozmawiał z jakąkolwiek muzułmanką o jej sytuacji we własnej społeczności?, pyta Hannah i dodaje: Ustanawiając muzułmańskie trybunały, gdzie świadectwo kobiety jest warte połowę zeznań mężczyzny, jeszcze skuteczniej knebluje się kobietom usta. W podobnym duchu rząd angielski prowadzi dialog z organizacjami muzułmańskimi, reprezentowanymi oczywiście przez mężczyzn, zapominając o tragicznej sytuacji muzułmanek w tych społecznościach.
W swej książce Hannah Shah opowiada o przemilczanej sytuacji wielu kobiet w Anglii, które podobnie jak ona sprzeciwiły się swojej społeczności, nie zgadzając się na zaaranżowane małżeństwo czy odchodząc od islamu.
Dlaczego przeszła na chrześcijaństwo? Po ucieczce z domu zaopiekowała się nią chrześcijańska rodzina i spodobało się jej to, co usłyszała w kościele: Urzekły mnie nauki o miłości. Islam który studiowałam i którego mnie nauczano, nie mówił nic o miłości. Czuję się akceptowana i nawet jeśli popełnię błąd, mogę liczyć na wybaczenie, czyli coś, czego nie ma w islamie.
Rok temu wyszła za chrześcijanina. Żyje w ukryciu."
Z pewnością kupię tę książkę.
Wednesday, March 2, 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Followers
About Me
Powered by Blogger.















No comments:
Post a Comment